Jak dotrzymać noworocznych postanowień

Calendar IconCzy istnieją skuteczne sposoby na dotrzymanie postanowień noworocznych? Tak!

Pierwszy dzień roku to moment dość charakterystyczny. Gdy człowiek już dojdzie do siebie po bardziej lub mniej hucznym świętowaniu Nowego Roku, przychodzi czas na refleksję. Zazwyczaj owocuje ona planami na to w jaki sposób sprawić żeby następny rok był lepszy. bardziej efektywny (albo innymi słowy mniej zmarnowany) niż ten, który właśnie minął. Jest to znamienny czas tworzenia list postanowień noworocznych. I choć samo jej stworzenie, zazwyczaj nie jest problemem bo dobrze wiemy co dla nas najlepsze, to nadludzkiego wysiłku wymaga dotrzymanie kilku z nich. Ba – nawet jednego…

 Poniżej 5 sposobów, które były dla mnie skuteczne w zeszłym roku.  

  1. Nie twórz postanowień. Twórz nawyki! Jak to powiadają, “dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane”. A postanowienie to nic innego jak dobre chęci. Jeśli coś ma naprawdę zadziałać, musi się to stać bezwarunkowe i automatyczne. Czymś takim jest pętla nawyku. O tym co rządzi naszymi nawykami, jak je tworzyć i jak zastępować stare, niedobre nawyki nowymi napisałem już sporo, włącznie z recenzją świetnej książki o nawykach.
  2. Twórz jeden nawyk na raz. Idę o zakład, że Twoja lista noworocznych postanowień zawiera co najmniej kilka pozycji. Jest tam pewnie coś, co dotyczy aktywności fizycznej, ćwiczeń, biegania… Może też coś o  rozwoju, robieniu czegoś dla siebie… i pewnie parę innych? Jeśli za trzy tygodnie, w „niebieski poniedziałek”, nie chcesz zdołować się długą listą niedotrzymanych sobie obietnic, odpuść i wybierz jedną, jedyną i najważniejszą rzecz. Jeśli uda Ci się przez miesiąc, dopiero wtedy w nagrodę wybierz do realizacji następną.
  3. Zacznij od czegoś małego. Dajmy na to, że chcesz biegać. Bieganie działa wszak zbawczo na kondycję, muskulaturę i tuszę. Naczytałeś się, że dobry efekt da regularne, godzinne bieganie. Co dalej? Nawet jeśli przebiegniesz od razu godzinę przez jeden, dwa, trzy kolejne dni, istnieje duże prawdopodobieństwo, że czwartego będziesz mieć dosyć. Zacznij od 10 minut. Nawet od 5 minut. Albo trzech! Albo zrób jedno małe kółko, które pozwoli uniknąć zniechęcenia ciężkim wysiłkiem i wykształcić nawyk wyjścia z domu. Bądź dla siebie cierpliwy – dojdziesz do pełnej godziny, ale nie od razu.  Bieganie jest tu dobrym przykładem bo jeśli ktoś regularnie nie ćwiczy to przebiegnięcie godziny w równym tempie będzie sporym wyzwaniem. Ale dotyczy to też wszystkiego innego – także postanowień związanych z aktywnością intelektualną bo mózg ma prawo się zmęczyć tak samo jak każdy inny mięsień!
  4. Rób to przynajmniej przez trzy tygodnie. Psychologowie twierdzą, że potrzebne jest 21 dni na wyrobienie nawyku. Zatem trzy tygodnie systematyczności ugruntuje i zautomatyzuje nasze dążenie do celu. Staraj się nie dopuszczać do przerw. Jeśli zdarzy ci się dzień kryzysu, następnego dnia udaj, że nic się nie stało i wróć do tego, co robiłeś. Jeśli zdarzą ci się dwa dni przerwy, to jest to ostateczny sygnał ostrzegawczy – masz jeszcze szansę wrócić do postanowienia. Jeśli zdarzą ci się trzy dni przerwy… prawdopodobnie podświadomie odpuściłeś.
  5. Zaplanuj czas i wyzwalacz nowego zwyczaju. Jeśli myślisz, że uda ci się wcisnąć bieganie gdzie pomiędzy przyjściem z pracy, a czynnościami wieczornymi i że będziesz ten czas spontanicznie dobierać w zależności od nastroju, pory roku, pory dnia i pogody itp. – jesteś w błędzie! Żeby cykl zadziałał, najlepiej jeśli regularnie sprzyjają mu podobne okoliczności – np. ćwicz codziennie rano, kiedy wiesz, że nic mi tego czasu nie zakłóci, a twoim wyzwalaczem może dźwięk budzika. Jeśli z czasem będziesz ćwiczył dłużej, planuj pobudkę wcześniej. Jeśli nie masz wpływu na okoliczności np. dużo podróżujesz to tym bardziej należy ten czas i wyzwalacz starannie zaplanować.  

Ja w tym roku za priorytet obrałem sobie aktywność fizyczną. Nie zamierzam dopisać żadnej kolejnej rzeczy na liście, dopóki nie będę miał pewności, że w należyty sposób siebie konserwuję na przyszłość 😉

A jakie Wy macie postanowienia noworoczne?